Korzystając z pięknej pogody i kilku dni urlopu wybraliśmy się w Bieszczady. Zatrzymaliśmy się w Schronisku "Nad Smolnikiem" Dwa lata temu schronisko spłonęło a teraz powstaje większe i piękniejsze . Do wykończenia brakuje jeszcze paru tygodni ale nam udało się zająć jeden z przystosowanych pokoi. Dzaiała już w pełni sprawna kuchnia z jadalnią, gdzie można sobie samemu pokucharzyć. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć :)
 |
Schronisko"Nad Smolnikiem" |
 |
Przed schroniskiem jest lądowisko szybowców- właśnie przyleciał |
 |
Zachód słońca po burzy- widok sprzed schroniska |
 |
Po burzy - widok sprzed schroniska |
 |
Prawdziwie wiejska kuchnia z przypieckiem |
 |
Piękny, drewniany stół z ławami |
 |
Jeziorka duszatyńskie |
 |
Ja w drodze do schroniska |
|
|
|
Bardzo jesteśmy z tego wyjazdu zadowoleni. Prawdopodobnie pojedziemy do Smolnika jeszcze jesienią.
Ciągle coś dłubię, raczej małe rzeczy ostatnio- broszki zwierzaki, zdobię gumki. Może będą też kapcie filcowe i ozdóbki do schroniska. Pokażę w następnym poście co udało się zrobić.
Pozdrawiam wszystkich miłych gości :) Życzę udanego tygodnia